00:00
Nie miałem wątpliwości, że pęknięcie w PiSie już jest nienaprawialne, tylko sędziłem, że prezes będzie próbował przeczekać Morawieckiego do wiosny przyszłego roku i dopiero na etapie już kończenia prac nad listami wszyscy ludzie Morawieckiego zostaną usunięci. Ten Mateusz Morawiecki teraz ukazał swoje oblicze i w on, prawda, agencie Tuska, wzor Matcza, który zyskał sporą popularność właśnie dzięki swoim wykładom w internecie, próbuje zbudować jakiś ruch społeczny. Czarnek tylko twórczo rozwija myśl prezesa.
00:31
Nie leży w interesie Polski utrzymanie się przy władzy prezydenta Zełeńskiego, choć panie marszałku, pan już zna Karola Nawrockiego. Szkoda papieru.
00:49
Szczęść Boże, proszę Państwa. Przywitałem się tak specjalnie, dlatego że w komentarzach wyczytam, że bardzo się Państwu spodobała moja koloratka w ostatnim programie. Widzowie myśleli, Panie Profesorze, że będziemy rozmawiać o schizmie, a tutaj się okazuje, że nie schizmy nie było. O schizmie politycznej być może będziemy rozmawiać. A, to o tym tak. Dzień dobry. Profesor Atuni Dudek już jest w studiu. Dzień dobry, Panie Profesorze. Przywitałem się też dlatego, że zaczniemy od tematu Grzegorza Brauna, oczywiście. Drodzy Państwo, zanim jednak zaczniemy, to... Prośby, jak zawsze, o komentarze, o subskrypcje i o motywujące łapki w górę.
01:20
Wiem, czytam te komentarze. Nie każdemu się podoba to, że o to proszę, ale drodzy Państwo, jak nie poproszę, to nikt tego nie zrobi. Ja po prostu przypominam, że w ten sposób można podziękować Panu Profesorowi również za pracę. Na rzecz oświaty, jeżeli chodzi o oświecenia wyborców, dobrze. Drodzy Państwo, to przechodzimy do pytania. Tak jak powiedziałem, zaczynamy od Grzegorza Brauna, bo pytanie pod ostatnim filmem bardzo nas zainteresowało od użytkownika IMZ.
01:52
Dzień dobry Panie Profesorze, dzień dobry Panie Arturze, witam serdecznie. Do tej pory trzymałem się z dala od zadawania pytań, lecz korci mnie, aby wysłać Pańskiej opinii w jednej kwestii. Czy korona Grzegorza Brauna nie staje się powoli politycznym kolosem na glinianych nogach? Z jednej strony ugrupowanie ugruntowali swoją pozycję i kolejne sejmy mają właściwie w kieszeni. Z drugiej jednak kampania wyborcza może obnażyć kompletną nieudolność tej partii. Struktury krajowe w porównaniu do PSL-u czy Lewicy to kompletna klapa. No i najważniejsze, czy poseł Braun w końcu nie przeszaryżuje I to jest ciekawe pytanie, dlatego też się zastanawiam, bo mi się wydaje, że Grzegorz Obramon bardzo gra na siebie, a jeżeli byśmy spojrzeli szerzej na Koronę, Konfederację Korony Polskiej, to w zasadzie tam nie ma ludzi, którzy mogliby...
02:40
odegrać jakąś na chwilę obecną pozytywną rolę, jeżeli chodzi o polski parlamentaryzm.
02:46
No i właśnie na tym polega podstawowy problem Grzegorza Brauna, że on będzie musiał za kilka miesięcy, powiedzmy kilkanaście, zarejestrować listę kandydatów Korony do Sejmu i Senatu, gdzie łącznie będzie trzeba kilkuset ludzi. Kilkuset ludzi, którzy będą zabiegać o głosy i jakaś ich część do tego parlamentu najpewniej wejdzie. Tyle tylko, że ci ludzie po pierwsze muszą działać w miarę spójnie. I tu się może okazać, że to pospolite ruszenie, które się ciągnie za Braunem, może się okazać, delikatnie mówiąc, trudne do zarządzania.
03:24
I bardzo często nasza ordynacja wyborcza, o czym Grzegorz Braun chyba wie, ale większość nie wie, jest niezwykle konfliktogenna dla kandydatów z tej samej listy. To znaczy, wbrew temu, co się u nas powszechnie sądzi, kandydat na posła z jakiejś tam formacji nie walczy głównie z kandydatami innych partii, tylko swoimi koleżankami i kolegami z tego samego okręgu. Bo tak ta ordynacja jest tak skonstruowana. I w związku z tym tutaj może być szereg problemów, zwłaszcza jeśli na listach Brauna znajdą się takie dziwne postacie, jak na przykład widziałem taki filmik, spotkanie Grzegorza Brauna z zwolennikami.
04:05
Tam wystąpił młody rolnik. Ten filmik krąży po sieci, na moim profilu facebookowym sobie go można obejrzeć. I tam młody rolnik zadaje Braunowi pytanie następującej treści. Że on tu jest rolnikiem, ma problemy, bo jest susza. I teraz czy jest szansa na to, bo podobno on usłyszał na YouTubie, że jak Amerykanie, jak Iran zaatakował różne amerykańskie instalacje w Zatoce Perskiej, to w Iranie się pojawiła woda. Bo dotąd Amerykanie mieli tam takie tajne instalacje, które utrudniały opłady deszczu.
04:37
I teraz jakby u nas zlikwidować, pyta ten rolnik Braun, amerykańskie bazy w Polsce, to na pewno byłoby więcej deszczu, czy on jest to w stanie zrobić. I następuje odpowiedź Grzegorza Brauna, którą wszystkim polecam, że on nie ma na razie władzy wykonawczej i nie może tej sprawy załatwić, ale jak będzie miał już władzę wykonawczą, to bez obaw sprawa będzie załatwiona. Jeżeli tego typu postaci, jak ów rolnik... znajdą się na listach Korony, to podejrzewam, że to poparcie może zacząć spadać. Więc to jest ten problem Brauna. Bo tu mamy do czynienia z ofiarą kompletnego myślenia spiskowego.
05:10
Jeżeli tego typu postacie zaczną zasiedlać listy Korony, to ta partia zacznie dołować w sondażach. I to jest podstawowy problem partii radykalnych, że one przyciągają ludzi jeszcze bardziej radykalnych. Grzegorz Braun po prostu zarządza pospolitym ruszeniem, którego, jak powiadam, w którymś momencie może stracić nad nim kontrolę i ktoś na przykład stwierdzi, że to właśnie sam Braun jest podejrzany, bo on tam tego wybrał, a nie tego, prawda? Więc to jest ogromne ryzyko i ja dlatego Osobiście nie wierzę w te 10% wyniki korony.
05:43
Myślę, że to na końcu będzie znacznie mniej. Dlaczego? Dlatego, że ja bierzę w zdrowy rozsądek większości Polaków. Tylko to jest kwestia czasu i nagłośnienia różnych zachowań i wypowiedzi. Bo jeszcze pamiętajmy o jednym. A mianowicie ci wszyscy kandydaci mają określone życiorysy, których Brown nie ma narzędzi. To jest zresztą problem wszystkich liderów partyjnych. Sprawdzenia ich życiorysów. I zobaczymy jak mu pójdzie z weryfikacją, że się okazuje, że tam są ludzie z bardzo paskudną przeszłością, którzy chcą się, że tak powiem, ogrzać w cieniu Grzegorza Brauna. I później będziemy musieli tłumaczyć z ich życiorysów.
06:14
Także to jest naprawdę jeszcze wielka, niewiadoma, ostateczny wynik partii o nazwie Korona.
06:18
A zupełnie bardzo podobną sytuację przeżywała ta druga Konfederacja, ta, która była tą pierwszą Konfederacją. Proszę sobie znaleźć filmik, chociażby wypowiedź Dobromira Sośnierza o Pokemonach. To Państwo będziecie wiedzieli, o co chodzi.
06:32
No dobrze, to przechodzimy teraz do przeglądu tego, co się wydarzyło w zeszłym tygodniu. Zaczynamy oczywiście od weekendu. W weekend obchodziliśmy rocznicę obchody, 83. rocznica zbrodni wołyńskiej.
06:48
I zacznijmy od prezydenta, który mówił tak. Fałszywa historia tworzy fałszywą politykę. My nie oskarżamy całego Nagrodu Ukraińskiego, ale oskarżamy tych, którzy przywołują czerwono-czarne barwy w XXI wieku. Pochwała ludobójstwa jest zachętą do kolejnego. A dalej mówił w ten sposób.
07:07
Jest ideologia nacjonalistyczna, antyludzka i jest nauczyciel w postaci niemieckiego nazizmu.
07:17
To, drodzy Państwo, doprowadziło do strasznego ludobójstwa wołyńskiego. I zamknęło się także w pewnej symbolice czerwono-czarnej flagi, która także nawiązywała swoją symboliką, estetyką do tego, co Niemcy nazywali ziemia i krew, czerwień i czerń. Pod tą czerwono-czarną flagą której nie chcemy widzieć w Polsce.
07:47
I zrobię wszystko, żeby nie było jej w Polsce. Drodzy Państwo, wierzę, że polski parlament przyjmie ustawę.
07:59
Dzisiaj nikt nie wyobraża sobie przestrzeni publicznej, w której byłyby symbole chociażby nazistowskie, swastyka i tego typu podobne rzeczy. A czy tak samo zadziała prawo, jeżeli chodzi o tą flagę banderowską w Polsce? Czy to są po prostu też taka gadanina dla samego?
08:17
Ja powiem tak, to jest element tej kampanii, której prezydent Nawrocki istotną rolę odgrywa, a mianowicie robienia dzisiaj głównego problemu, jaki ma Polska, to jest banderyzm na Ukrainie. I tyle. Ja powiem w ten sposób. Oczywiście ja nie mam nic przeciwko temu, żeby zakazać używania flag banderowskich w Polsce, bo rzeczywiście to jest ta ideologia nacjonalizmu właśnie zbrodniczego, tu z Nawrockim zgoda, która doprowadziła do ludobójstwa na Wołyniu. Natomiast diabeł tkwi w szczegółach i nie chciałbym, żeby na przykład to się później sprowadzało do tego, że jak się jakiś człowiek ubierze na czerwono, czarno, to będzie ścigany o to, że on propaguje banderyzm.
08:58
Bo tutaj trzeba zachować zdrowy rozsądek. Swastyka jest bardzo konkretnym, w prawdzie hinduskim symbolem szczęścia, zanim go Hitler wykorzystał do swoich celów. Niemniej jednak bardzo jednoznacznym. To znaczy nie ma za wiele rzeczy podobnych do swastyki. Natomiast już... Zestawienie czerwonego z czarnym jest, powiedziałbym, dość powszechnie dostępne. Są samochody czerwono-czarne i tak dalej. I tu trzeba zachować zdrowy rozsądek. Myśmy nie powinni popadać w tej sprawie w histerię. Natomiast generalnie zgadzam się z jednym. Propagowanie banderyzmu w Polsce i pochwalanie tego powinno być tak samo traktowane, jak pochwalanie nazizmu.
09:34
Tu pełna zgoda. Natomiast zawsze każdy konkretny przypadek takiej sprawy powinien być odrębnie rozpatrywany. I to już będzie przedmiotem pewnie dociekań sądu, jak się dojdzie do takich sytuacji.
09:43
Pytanie, czy skończy się tego na symbolach, czy również na przykład na treściach?
09:47
I tu się zaczyna problem już, dlatego że to już jest bardzo skomplikowana sprawa. Mieliśmy też, jeśli chodzi o propagowanie nazizmu w Polsce, liczne procesy, spory, czy to coś jest propagowaniem nazizmu, czy nie. Słynny salut rzymski, gdzie się różni bronią, że zamawiali piwo. To jest już sfera, powiedziałbym, nieostra. I ja myślę, że tutaj generalnie to czas pokaże, natomiast... Mnie przeraża jedno, że w sytuacji czwartego roku wojny hybrydowej z Federacją Rosyjską my się głównie zajmujemy problemem banderyzmu w Polsce.
10:17
Dla mnie to jest dowód wielkiego sukcesu Rosji w tej wojnie. To chcę wyraźnie podkreślić.
10:24
To był prezydent Ewa Dróżu. Natomiast w Warszawie Donald Tusk ogłosił inwestycję, kolejną inwestycję. To ma być inwestycja upamiętniająca zamordowanych przez UPA. W stolicy miałby stanąć mur z nazwiskami wszystkich pomordowanych przez zbrodniczą armię z Ukrainy.
10:44
Nie chcemy ocalić pamięć o każdej z nich z imienia i nazwiska. Dlatego w Warszawie stanie mur pamięci z wiecznym ogniem i nazwiskami każdej odnalezionej i zidentyfikowanej ofiary. Rzeczpospolita nie zapomni o żadnej z nich. Pamięć nie może być sługą nienawiści.
11:09
Odpowiedzią na nacjonalizm nie może być więcej nacjonalizmu. Europa pokoju i wzajemnego szacunku, Europa pojednana po II wojnie światowej, była możliwa dzięki prawdzie i nazywaniu rzeczy po imieniu. Kto chce przyłączyć się do tej wspólnoty, musi być na tę prawdę gotowy.
11:35
To dwie sprawy. Oddzielmy je od siebie. Pierwsza to ta bardziej prozaiczna. Czy taki mur stanie w Warszawie?
11:42
Ja nie wiem, czy stanie. Ja wiem, że powinno być w jakiejś formie upamiętnione ludobyństwo na Wołyniu w formie jakiegoś pomnika. Nie wiem, czy w Warszawie, czy w innym mieście. Pewnie stolica jest tutaj najbardziej właściwa. Ja wiem natomiast, że problem polega na czym innym. Mianowicie na tym, co powiedział premier Tusk, że wszystkie zidentyfikowane ofiary Finał będzie taki, że w najlepszym razie, moim zdaniem, zakładając, że strona ukraińska będzie w tej sprawie bardziej ustępliwa niż dotąd i uda się przeprowadzić te ekshumacje we wszystkich miejscach, które strona polska chce przeprowadzić, Moim zdaniem finalnie zostaną odnalezione szczątki góra kilkunastu tysięcy ofiar, z czego zidentyfikować uda się tylko część.
12:25
I teraz jeżeli na końcu powstanie mur z kilkoma tysiącami nazwisk, to po stronie ukraińskiej usłyszymy, a wyście tam gadali, że jakieś 120 tysięcy, a tu jest tylko kilka tysięcy, to coście kłamaliście chyba. Ja się tego boję. Ja się tego boję, bo u nas ludzie nie znają sobie sprawę, że większości tych ofiar nie tylko szczątków nie uda się już nigdy odnaleźć, ani tym bardziej się nie uda ich zidentyfikować. Z uwagi na, że tak powiem, brak danych podstawowych. Czyli inaczej mówiąc, nie było precyzyjnej ewidencji ludności każdej tej wsi w momencie rozpoczęcia tego ludobójstwa na Wołyniu.
12:59
Są jakieś szczątkowe spisy i tak dalej, więc tak naprawdę nie wiadomo ilu ludzi żyło w tej wsi w lipcu 1943 roku, jak tam wchodziły bojówki UPA i zaczynały rzeź. a tym bardziej nie wiadomo, gdzie większość szczątków została pogrzebana. I tego się nie uda ustalić. Cała operacja ekshumacyjna ma charakter symboliczny i ja jestem za tym, żeby ją prowadzić. Tylko trzeba sobie zdawać sprawę z konsekwencji właśnie takich, jak powiedziałem tego, że to może nas doprowadzić do kolejnej awantury o to, że za ileś lat, że miały być 120 tysięcy ofiar, co zresztą jest liczbą Raczej przez większość historyków powątpiewających się znają na tym.
13:39
Tu raczej mamy do czynienia z taką licytacją. To profesor Motyka, który jest bardziej w tej sprawie biegły, mówi, że on w zależności od tego, czy pada liczba poniżej 100 tysięcy, czy powyżej 100 tysięcy, to już wie, jaki ktoś ma nastawienie w tej sprawie. Bo ta liczba 100 tysięcy jest też w dużym stopniu z sufitu wzięta. I ja ubolewam nad tym, że się nie da tych ofiar policzyć, ale skoro się nie da często ofiar, powiedziałbym, innych, znacznie nam bliższych do końca policzyć wszystkich, mimo że stan zachowania źródeł jest znacznie lepszy, to tam sprawa jest beznadziejna.
14:10
I to jest w tej sprawie najistotniejsze, żebyśmy o tym pamiętali.
14:13
Czyli premier przestrzelił trochę z formą, rozumiem.
14:15
Ja tak, tak uważam, że to jest zbyt ryzykowne, no ale premier ma takich doradców od polityki historycznej, jakich ma i ich... Życzę im dobrze.
14:23
Druga sprawa to jest sprawa tego, co premier powiedział chwilę później. Czyli, że trzeba stanąć w prawdzie. Rozumiem, że to jest apel do Ukrainy, żeby stanęła w prawdzie, bo inaczej nie wystąpi do wspólnoty europejskiej.
14:32
Ja nie wiem, czy premier tak to powiedział, czy tak to należy interpretować. Wiem jedno, perspektywa wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej to jest perspektywa lat kilkunastu. Nie kilku moim zdaniem, tylko kilkunastu. A co się przez te kilkanaście lat wydarzy, to... Nikt nie jest w stanie przewidzieć.
14:50
No i kończąc temat obchodów, trzeba też wspomnieć o burzy, jaka się wywołała wokół słów Piotra Łukaszewicza, Szarż d'Afer Polski na Ukrainie. Posłuchajmy, co też pan, nie ambasador, Szarż d'Afer powiedział na obchodach.
15:06
Pochylając głowę nad polskimi ofiarami przemocy ukraińskiej na Wołyniu, nie mogę nie wspomnieć o ukraińskich ofiarach przemocy państwa polskiego na terenach dawnej II Rzeczpospolitej przed wojną i w jej trakcie. To wszystko, co działo się w trakcie II wojny światowej było straszne i niepotrzebne.
15:27
Nie tworzę jednak symetrii, ani nie stawiam znaku równości między liczbami i jakością cierpień. Mówię po prostu, że pamiętamy i musimy pamiętać o przeszłości i o tym, co w tej przyszłości było wstydliwe.
15:46
Na te słowa od razu oczywiście zareagował były dyplomata Marek Magierowski. Takich porówneń mogą używać publicznie historycy, dziennikarze, byli polscy politycy, nie zaś najwyższy przedstawiciel Rzeczypospolitej na Ukrainie w trakcie oficjalnych uroczystości. Ponadto w okresie ogromnego napięcia w dwustronnych relacjach podsyconego przez władze w Kijowie. Niekompetencja i brak dyplomatycznego wyczucia to chyba najłagodniejsza interpretacja tych sformułowań. Panie profesorze, a Pani po której stronie?
16:12
No oczywiście po stronie ambasadora Łukasiewicza, który nie jest ambasadorem pełnym Bogonawrocki.
16:17
Pewnie nie zostanie już w tych słowach.
16:18
Nie zostanie, ale i tak by nie został. To akurat tutaj Nawrocki jest w stanie wojny z MSZ-em, natomiast kompletnie się z ambasadorem Magierowskim nie zgadzam. No ja rozumiem, że on uważa, że on jest tym arbitrem w zakresie dyplomacji, bo był ambasadorem. Kompletnie mam w tej sprawie inne zdanie. Nie jest rolą ambasadora podsycanie konfliktu, tylko łagodzenie. I ta wypowiedź jest klasycznym przykładem próby łagodzenia bardzo ostrego konfliktu przez przypomnienie o tym, co cały czas nam mówi strona ukraińska, czego polscy nacjonaliści kompletnie nie chcą przyjąć do wiadomości, że... Konflikt polsko-ukraiński nie zaczął się w lipcu 1943 roku.
16:52
Nie zaczął się nawet we wrześniu 1939 roku. On trwa kilkaset lat wcześniej i Ukraińcy mają tam całą długą litanie zarzutów pod adresem strony polskiej. I to oczywiście nie usprawiedliwia ludobójstwa na Wołyniu, co ambasador, będę się trzymał tego Łukasiewicz, czy poambasadora Łukasiewicz powiedział. Bardzo w razie, nie ma symetrii, ale my nie możemy o tym mówić. Też milczeć. Dlaczego? Bo chcemy mieć z Ukrainą poprawne relacje, bo Ukraina jest dzisiaj naszym sojusznikiem w wojnie hybrydowej z Rosją.
17:23
I wszyscy ci, którzy szkalują dzisiaj ambasadora Łukasiewicza, w mojej ocenie działają na rzecz Federacji Rosyjskiej. Skoro oni używają takiej demagogii wobec ambasadora Łukasiewicza, to ja żyję wobec nich. Oni po prostu dzisiaj stają po stronie Putina w tej wojnie.
17:39
Dlatego, że oni podsycają konflikt polsko-ukraiński dla swoich nędznych krajowych interesików politycznych. Co w polskiej historii miało już wielokrotnie niestety miejsce w przeszłości. I ja absolutnie dziwię się Magierowskiemu, który miałem za przytomniejszego w ogóle człowieka z tego obozu pisowskiego, że on dołącza do tej hordy piesków szczekających dzisiaj na wszystkich, którzy próbują ratować resztkę relacji polsko-ukraińskich. Tyle powiem w tej sprawie i więcej myślę, że już nie trzeba, bo dość mocno powiedziałem.
18:06
Dobrze, to w takim razie tematy historyczne na razie zostawiamy za sobą, a przechodzimy do teraźniejszości. Drodzy Państwo, nowa partia powstała. Po Unia Centrum się nazywa. Jak Państwo pewnie się domyślacie, chodzi o ugrupowanie złożone z członków koła parlamentarnego Centrum, które odłączyło się od Polski 2050. Michał Kobosko pisze tak. Rozmawialiśmy o tym poufnie od wielu tygodni. Cieszę się, że doszliśmy do pełnego porozumienia i dziś łączymy dwa środowiska polityczne.
18:37
które chcą Polski umiarkowanej, szybko się rozwijającej, wspierającej przedsiębiorców i przedsiębiorczość, adaptującej się do postępujących zmian klimatycznych Polski, która jest silna w silnej Unii Europejskiej i NATO. Pytanie tylko, czy ta partia przetrwa. Ja myślałem, że to centrum, które się wyłoniło z Polski 2050, wyłoniło się po to, żeby naturalnie dołączyć do koalicji obywatelskiej.
19:01
Ale taka jest prawda. Tylko, że ona dzisiaj nie jest ujawniana. Pani Henning-Kloska dokonując rozłamu w Polsce 2050 poszła na stronę Donalda Tuska. Natomiast ponieważ chce mieć jakiekolwiek aktywa negocjacyjne w całym miejscu dla siebie i swoich ludzi, no to dogadała się z panem Kobosko. Nie wiem jakie dwa środowiska się tu połączyły, bo to wszystko przecież była całkiem niedawno jedna partia o nazwie Polska 2050.
19:27
Więc pan Kobosko się dogadał z panią Henning-Kloską, że on też by chciał brać udział w tym podziale ewentualnie tego, co tam Donald Tusk im przydzieli. No i oni teraz nazywają się Unią Centrum i będą negocjować z Koalicją Obywatelską udział, bo ja nie sądzę, żeby oni samodzielnie zamierzali przekraczać próg wyborczy. Ewentualnie pójdą w jakąś inną stronę. Natomiast prawda jest taka, że dzisiaj ta formacja... nie ma najmniejszych szans na samodzielne zaistnienie na scenie politycznej. Dlaczego? Bo jest resztką zużytego projektu politycznego.
19:59
Projektu, który się nazywał Ruch Hołowni Polska 2050, który się rozpadł i dzisiaj są jego dwie części składowe. Tą, która próbuje jeszcze resztki z własnej samodzielności zachować, to jest pani Pełczyńska-Nałęcz, to jest ta Polska 2050.
20:12
Natomiast ta formacja jest formacją kompletnie już dzisiaj marginalną i z tego absolutnie nic nie będzie, chyba że jak mówię, jej resztki się przyłączą do koalicji obywatelskiej, poszczególnych posłów zobaczymy w przyszłości w tej formacji, tak jak widzimy tam polityków partii dawniej, nowoczesna, jeszcze paru innych mniejszych formacji, albo też weźmie udział w jakimś całkowicie nowym przedsięwzięciu politycznym. Proponuję, żebyśmy teraz przeszli do tworzenia nowego projektu hipotetycznie partyjnego, choć to nie jest jasno zadeklarowane, a rzecz dotyczy tego, czego nie ma Unia Centrum, nie ma nowego, niezużytego lidera.
20:47
Tymczasem próbuje taką rolę wejść profesor Marcin Matczak, bardzo znany profesor prawa z Uniwersytetu Warszawskiego, youtuber. I oto właśnie profesor Matczak w poniedziałek ogłosił...
20:57
Proponuje radykalne centrum, proszę Państwa, radykalne centrum.
21:00
Posłuchajmy profesora Matczaka.
21:03
Proponuję, żeby poświęcić miesiące wakacyjne, lipiec, sierpień, na zgromadzenie ludzi, na rozeznanie się, gdzie można to zrobić, kogo można zaprosić. Bo to jest dobry taki moment, mamy trochę więcej czasu, żeby się nad tym z refleksją pochylić. I we wrześniu to ruszy. Jak wrócicie z wakacji, mam nadzieję, że będziemy mieli całą tą infrastrukturę przygotowaną i np. raz na miesiąc będziecie mogli się w miłej atmosferze spotkać, porozmawiać, podyskutować, a później np. przedstawić jakieś postulaty, tezy. Na tym Discordzie, do którego ja także będę miał dostęp, będziemy mogli się komunikować.
21:36
W przyszłości, mam nadzieję, rozwiniemy tę działalność. Będziemy organizowali wykłady. Ja postaram się także zorganizować wykłady online dla tych klubów. Być może nawet, jeżeli to nam się uda, wykłady osobiste. Spróbujmy to zrobić. Spróbujmy, jak powiedziałem, wyjść z mediów społecznościowych i założyć 50 klubów radykalnego centrum w Polsce.
22:02
Od razu mi się skojarzyły kluby Gazety Polskiej troszkę.
22:05
No i to się okazało bardzo sensownym projektem politycznym. Mówię o klubach Gazety Polskiej. Natomiast to jest bardzo ciekawe, co zrobił profesor Matczak, bo to jest taka próba sondowania możliwości politycznych bez jasnego deklarowania, że oto przystępuje do tworzenia partii politycznej. Profesor Matczak, który zyskał sporą popularność właśnie dzięki swoim wykładom w internecie, próbuje zbudować jakiś ruch społeczny, I w zależności od tego, jakie będzie stopień zainteresowania, albo to pójdzie w kierunku budowy rzeczywiście tej nowej partii centrowej, nie mającej tych wszystkich, powiedziałbym, obciążeń, bo Matczak nie był dotąd aktywnym politykiem, a jest osobą publicznie rozpoznawalną i albo te kluby powstaną, albo nie powstaną.
22:53
W zależności od tego, co się wydarzy do wiosny, myślę, że profesor Matczak albo podejmie decyzję o tym, że eksperyment się nie powiódł, bo ludzie nie są tym zainteresowani, albo odwrotnie, te kluby będą na tyle dynamiczne i będą się rozwijały, że Wiosną przyszłego roku dowiemy się o utworzeniu nowej formacji, którą ja osobiście uważam za hipotetycznie znaczącą, nie w sensie oczywiście wygrania wyborów, tylko w sensie uzyskania znaczącego wyniku powyżej 5%. Dlaczego tak uważam? Właśnie dlatego, że w Polsce wszystkie ruchy polityczne tworzyły się wokół znanej postaci, która nie przychodziła jakby tak jak było z Pawłem Kukizem, tak było z Palikotem, tak było ostatnio z Szymonem Hołownią.
23:35
Tylko wszyscy ci, którzy mówią, no Matczak to taki Hołownia bis, chcę powiedzieć, że to jednak nie jest do końca to samo. Ja mam okazję poznać obu tych panów. Zapewniam, że w sensie konstrukcji psychologicznej, psor Matczak jest zupełnie innego typu człowiekiem niż Matczak. Szymon Hołownia i nie tylko w sensie powiedziałbym formalnego wykształcenia tutaj ma nad Hołownią przewagę, ale także mam wrażenie, że jest to człowiek w sensie psychologicznym znacznie twardszy od Hołowni, co nie znaczy oczywiście, że ja twierdzę, że on przewróci do góru nogami całą polską scenę policzną, bo tak nie musi być. Natomiast chce zwrócić wszystkim uwagę, uwagę, żeby nie mówili, że nikt nie próbował niczego zrobić, bo cały jakiś czas do mnie przychodzą tacy ludzie i mówią, słuchajcie, no byśmy chcieli, a tu nie ma nic nowego, to macie oto człowieka, który ma pewien dorobek życiowy, który próbuje coś stworzyć.
24:18
Więc jak wam brakuje czegoś, to się nim zainteresujcie. I dlatego uważam, że warto się temu przyglądać, bo mówię, bo to jest coś, co w Polsce już parokrotnie próbowano, nigdy się nie udało, ale widać też, bo zawsze się to zderzało albo z PiS-em, albo z Platformą Obywatelską, i zostało topione, ale dzisiaj ci gracze, o czym zaraz będziemy dalej mówić, są dzisiaj słabsi. No dziś będziemy mówić o PiS-ie, ale Koalicja Obywatelska też w swoim czasie jej poświęcimy w tym programie. Uwaga, są słabsi niż byli przez, są najsłabsi moim zdaniem dzisiaj na przestrzeni całego 25-lecia swojego działalności, swojej działalności, te formacje.
24:52
I w związku z tym teoretycznie jest tu pewna szansa na zbudowanie czegoś nowego, ale to jest bardzo niewielka szansa, ale ona jest i dlatego o tym w tym programie mówimy. Jeżeli jeszcze wspomnimy o aspiracjach Ryszarda Petru, to można powiedzieć, że w centrum jest naprawdę... Tak, ale Ryszard Petru, tak, ale nie, nie, tak, tylko, że powiedzmy, że Ryszard Petru, że pani Henin Klosty podać ręce i całej masie innych, Pawłowi Kukizowi, Palikotowi, to wszystko jest to samo. Znaczy, oni już byli.
25:16
Polityka to jest taka gra, że rzadko kto dostaje drugą szansę. I moim zdaniem Ryszard Petrusz miał swoją szansę i ją zużył, tak jak Szymon Hołownia. Czy dostanie kiedyś drugą szansę? Może, ale na pewno nie w najbliższym czasie. Także dzisiaj ja bym nie zestawiał w ogóle pomysłu profesora Matczaka z osobami tak zużytymi politycznie jak Ryszard Petrusz.
25:36
Drodzy Państwo, to na razie od tej naszej polityki wewnętrznej odchodzimy, przechodzimy do polityki obronnościowej. Polska poza ważnym formatem wojskowym. W poniedziałek mogliśmy się dowiedzieć. 13 lipca w Paryżu powołano antybalistyczną koalicję rakietową. Ukraina wraz z dziewięcioma państwami ma wspólnie rozwijać system do obrony przed pociskami balistycznymi. No i w tej grupie są Dania, Francja, Niemcy, Włochy, Norwegia, Hiszpania, Szwecja, Wielka Brytania, Holandia oraz właśnie Ukraina. Zabrakło Polski. Anna Maria Żukowska skomentowała to, że to jest wina Donalda Tuska.
26:13
Z całą pewnością, jeśli ktoś w tej sprawie nie był w stanie czegoś załatwić, no to jest to Donald Tusk, bo to on ma mieć w tej Europie największe wpływy i to na pewno nie jest sukces Donalda Tuska, ale ja też nie uważałbym tego za jakąś ogromną porażkę. Znaczy powiem tak, taka koalicja antybalistyczna jest kolejnym z wielu przedsięwzięć, które są w Europie podejmowane po to, żeby, powiedziałbym, w jakiejś formie się, powiedziałbym, przygotowywać na potencjalny konflikt z Rosją. Więc ja mam nadzieję, że Polska w jakiejś perspektywie do tego dołączy, ale nie kryje, że dla mnie znacznie ważniejsze są konkretne projekty dwustronne dotyczące budowy konkretnych rodzajów broni, tak jak na przykład ta umowa podpisana z Amerykanami na temat tych rakiet, gdzie też dwa kraje bałtyckie...
26:59
dotycząca barakud, to jest dla mnie znacznie, ja wola takie konkrety. A tych wszystkich, powiedziałbym, różnych koalicji w różnych sprawach, powiedziałbym, ileś mamy w przeszłości takich porozumień, z których nic nie wynikło. Zobaczymy, co ta koalicja antybalistyczna zdziała za pół roku czy za rok. Myślę, że jeśli to będzie sensowne, to Polska może tego przyłączyć. Tutaj się pojawił głos, że to Ukraińcy nas tam nie chcieli. No to jest możliwe. To jest niestety możliwe, ponieważ został wywołany potężny kryzys. Nie z naszej winy rzeczywiście, ale myśmy ten kryzys też podsycali.
27:30
Ja ciągle uważam, że my nie robimy dobrze. To, że Zeleński robi źle, to nie jest argument, że my też powinniśmy robić równie źle, co Zeleński. I tyle. Poczekajmy dalej spokojnie, bez histerii. Będą jeszcze kolejne różne koalicje.
27:43
CBA tymczasem już dłużej nie czekało i we wtorek zatrzymało przewodniczącego, byłego przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. On wraz z Cezary Miot uruchomił środki Polskiej Fundacji Narodowej na kampanię Sprawiedliwe Sądy. Szkody finansowe fundacji wynosiły co najmniej 8,4 miliona złotych. Szkody moralne są nie do oszacowania, napisał na Twitterze koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. Można mówić po nazwisku, czy nie?
28:13
Ja powiem tak, dla mnie jest istotne to, że kampania Sprawiedliwe Sądy była jednym z bardziej haniebnych wydarzeń w dziejach III Rzeczpospolitej, dlatego że to był przykład organizowania kampanii nienawiści do wymiaru sprawiedliwości, co miało uzasadnić obrystowską pseudoreformę sądownictwa. I to było zrobione za pieniądze spółek Skarbu Państwa, a więc de facto za pieniądze publiczne. Ja bym bardzo chciał, żeby niezawisły sąd w III Rzeczpospolitej ocenił, czy to było zgodne z prawem, czy nie. Jeżeli było zgodne z prawem, to trudno, mieliśmy nędzne prawo i mam nadzieję, że w przyszłości takie prawo będzie zmienione i nie będzie możliwe.
28:50
Natomiast jeżeli ci panowie rzeczywiście dopuścili się takiego właśnie moim zdaniem katastrofalnie złego wydatkowania pieniędzy publicznych na krucjatę polityczną jednej partii, która nawiasem przyniosła ogromne szkody państwu polskiemu, to powinni za to ponieść karę. Także cieszę się, że te zarzuty zostały postawione. Szkoda, że tak późno, bo obawiam się, że przy obecnym stanie sądownictwa żadnego prawomocnego wyroku w tej sprawie do jesieni przyszłego roku nie usłyszy.
29:19
Panowie mają już właśnie zarzuty, natomiast Jarosław Kaczyński pisze o tym zatrzymaniu tak. Tonący brzytwy się chwyta. To co dzisiaj obserwujemy to kolejne akty zemsty układu władzy Donalda Tuska podejmowane tylko po to, by przykryć oczywisty fakt, że działania wymierzone m.in. w ministra Zbigniewa Ziobrę były polityczną chucpą koalicji 13 grudnia. Dzisiejsze poranne wejścia służby i zatrzymania pod pretekstem rzekomo Wielkich nadużyć to element systemowego mechanizmu działania tej władzy oraz sprzyjającej jej mediów, którego celem jest zastraszenie i oczernianie.
29:50
To nie ma nic wspólnego z praworządnością. Obserwujemy te działania i wyciągniemy z nich konsekwencje.
29:56
No to jest taki klasyczny wpis prezesa, powiedziałbym nawet dość łagodny, bo tylko będzie wyciągał konsekwencje, a nie napisał, że winni tego zostaną surowo ukarani, na przykład do końca życia będą w więzieniu. To byłoby tak bardziej, powiedziałbym, w stylu prezesa. Także to był bardzo łagodny. Cóż tu skomentować? No prezes Kaczyński uważa, że każda krytyka jego rządów to jest łamanie praworządności, oszczerstwo, chucpa i tak dalej, ponieważ on rządził w sposób absolutnie rewelacyjny i właściwie aż dziw bierze, że tak wielu Polaków nie chciało przedłużenia jego rządów.
30:25
Ja tylko tak na marginesie dodam, że chyba ktoś posłuchał naszych rad i wpisy na koncie prezesa Jarosława Kaczyńskiego brzmią już tak, jakby były rzeczywiście pisane przez Jarosława Kaczyńskiego, a nie przez jakiegoś dużo młodszego pracownika PiS, więc chylę czoła. Dobrze, przejdźmy dalej. Jesteśmy cały czas we wtorku. Polska chce przyjąć na stałe wojska nie tylko amerykańskie, tak przynajmniej zapowiada Donald Tusk.
30:53
Zapowiedziałem wczoraj wobec wszystkich przywódców, że Polska będzie przygotowała także logistycznie, finansowo tę możliwość do stałej obecności wojsk nie tylko amerykańskich, ale także naszych wojsk sojuszniczych w Europie. Jak wiadomo, Europa musi wziąć na siebie większą odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo i kluczowa rola Polski jest tutaj absolutnie doceniana. Muszę powiedzieć z dużą satysfakcją, że Nasze miejsce nie tylko w tej koalicji, ale w Europie jest miejscem naprawdę bardzo dzisiaj znaczącym.
31:36
Tak szczerze, to tutaj w głowie mi się pojawia mnóstwo pytań, jeżeli chodzi o stałą obecność wojsk. Bo tak, wiemy, że Europa Zachodnia ogólnie ma problem, jeżeli chodzi o liczebność swojej armii, o jej sprzęt itd. Z drugiej strony, po co nam obecność europejskich wojsk, skoro te odległości nie są aż tak duże, prawda? Zawsze ktoś nam przyjdzie z pomocą.
31:55
Ja powiem tak, z powodów psychologicznych, bo polityka polega też na psychologii, a absolutnie nie mam nic przeciwko temu. Premier Tusk to mówił akurat w Paryżu, widzieliśmy Łuk Triumfalny, żebyśmy mieli tutaj niewielką francuską bazę wojskową z silosem, z samolotami przenoszącymi francuskie głowice nuklearne. Żeby Putin widział, ja bym ją najchętniej jeszcze ulokował tak w odpowiedniej odległości od okręgu kaliningradzkiego. I tyle. Po to, żeby Putin wiedział, że w razie czego, jakby coś próbował robić, to nie tylko polskie siły zbrojne, ale też te francuskie samoloty nie będą musiały lecieć z Francji, tylko są tutaj, jest ta eskadra i ona może mieć tam nie wiadomo, co ma w tych silosach.
32:39
I tyle. I bardzo dobrze. Tylko pytanie, czy to jest realne, bo to będzie bardzo kosztowne, długotrwałe i może się na końcu skończyć, tak jak wiele innych obietnic Donalda Tuska, że próbował, ale się nie udało. Ale ja bym tego absolutnie nie krytykował. To jest ciekawy pomysł.
32:52
Ja tylko tak dodam, bo czytałem trochę wpisów, komentarze pod tą informacją w internecie. I problem nie jest we wojskach francuskich, tylko w wojskach niemieckich.
33:02
No dobrze, ale przepraszam bardzo, czy Donald Tusk mówił coś o wojskach niemieckich? Absolutnie nie, oczywiście, że nie. No bo to jest trochę tak, że to jest taka klasyczna przykład doprowadzania wszystkiego do absurdu, tak? No oczywiście, że Tusk powinien mówić o wojska, jakich krajów mu chodzi, bo nie wymienił żadnych, ale mówił to we Francji, nie mówił tego przed bramą brandenburską w Berlinie. Także to, że u nas wszyscy zaraz wszystko, znaczy wszyscy, niektórzy próbują obrócić w absurd, no to jest nic nowego, no.
33:33
Drodzy Państwo, w takim razie przechodzimy do kolejnego tematu. To krem dla krem naszego chyba dzisiejszego spotkania. Wszyscy na to czekaliśmy. Chodzi oczywiście o Prawo i Sprawiedliwość i zamieszanie, dość duże zamieszanie w tej partii. Ono będzie miało kilka odcinków, więc prosimy o cierpliwość. Zacznijmy od Przemysława Czarnka i jego wypowiedzi w telewizji Republika, która wywołała później lawinę komentarzy.
33:57
Zmusiłbym na arenie międzynarodowej przede wszystkim, nie mówiąc o kwestiach wewnątrzpolskich, Ukrainy do radykalnej zmiany kursu wobec Polski i Polaków. Ukraina, która będzie pasować na antywartościach, które będą gloryfikowały ideologię banderowską, Tożsamą z nazizmem niemieckim. Dla takiej Ukrainy nie ma miejsca w Europie. I to muszą przyznać stolice europejskie. Trzeba zmusić Unię Europejską, również naszą pozycją w Unii Europejskiej, do tego, żeby zaprzestać na ten moment finansowania w jakikolwiek sposób zbrojeń na Ukrainie i odbudowy Ukrainy, dopóki Ukraina nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich.
34:30
A znajdzie się większość w Sejmie, która podniesie rękę za tym?
34:33
Jak wygramy wybory. Prawo i Sprawiedliwość stoi i zawsze stało na stanowisku, iż pomoc militarna, realizowana także przez UE na rzecz Ukrainy, jest bezwzględnie potrzebna. To kluczowa sprawa z punktu widzenia polskiej racji stanu i naszego bezpieczeństwa. Sprawa wypowiedzi pana Przemysława Czarnka zostanie wyjaśniona przez kierownictwo partii.
34:55
Dla tych, którzy nas słuchają, a nie oglądają, tylko dodam, że te ostatnie słowa to oczywiście tweet Jarosława Kaczyńskiego. No i została wyjaśniona, czy nie? No nie została.
35:04
Ja nie znam żadnego wyjaśnienia. Oczywiście poza słynnym zdjęciem wspólnego konsumowania patery z owocami przez prezesa Kaczyńskiego, Przemysława Czanka, co ma dowodzić, że osiągnęli porozumienie i powiem tak, no osiągnęli. Osiągnęli, znaczy po prostu doszło do, jak powiedział prezes, inaczej, jak powiedział Przemysław Czarnek później, nie ma żadnej sprzeczności między tym, co on powiedział, a tym tweetem prezesa Kaczyńskiego. No i rzeczywiście w logice, w której się posługuje Przemysław Czarnek, nie ma.
35:35
Z bardzo prostego powodu. Mianowicie, Prezes Kaczyński zadaniował Czarnka, że ma odebrać głosy Konfederacji i Koronie, które PiS stracił na rzecz tych formacji i że w związku z tym ma twardą prawicową retorykę stosować. No to Przemysław Czarnek jako wierny uczeń prezesa rozwinął twórczo myśli prezesa, tylko że w pewnym momencie prezes zrozumiał, że się Czarnek zagalopował w tej retoryce antyukraińskiej i postanowił go że tak powiem, przywołać do porządku i nastąpił pewien zgrzyt.
36:10
Natomiast prawda jest taka, że Czarnek tylko twórczo rozwija myśl prezesa. Bo to prezes Kaczyński zreorientował całkowicie swoją politykę, swojej partii wobec Ukrainy ze skrajnie proukraińskiej, nawet jak na mnie. Bo ja uważam, że po 22 roku PiS popełnił cały szereg błędów, idąc zbyt mocno w narrację proukraińską, nie na poziomie przekazywania broni, bo to akurat była słuszna decyzja, tylko całej reszty, całej tej organizowanej jeszcze wtedy przez Kurskiego w TVP, tej takiej łzawej, proukraińskiej propagandy, której nie było nawet cienia wspomnienia o Wołyniu i tego typu sprawach, Po czym prezes zarządził w 23 roku zmianę frontu i teraz się dziwi, że jego najwierniejszy, no może nie najwierniejszy, bo najwierniejszym już nie wiem, jest Błaszczak, ale jeden z najwierniejszych uczniów, czyli Czarnek, poszedł tak daleko.
37:01
No poszedł tak daleko, bo Czarnek jest, można powiedzieć, klonem prezesa Kaczyńskiego z tą różnicą, że nie ma już tych dawnych cech, które miał kiedyś jeszcze Jarosław Kaczyński jako żoliborski inteligent, z których się stopniowo pozbywał i prawie już w nim nie ma, a mianowicie jeszcze jest jakiś element autorefleksji na temat konsekwencji własnych wypowiedzi. Bo w istocie rzeczy co zrobił Czarnek? Czarnek dzisiaj tą swoją wypowiedzią zapisał Prawo i Sprawiedliwość do tej strony sceny politycznej, na której jest korona brauna, która mówi nie.
37:34
Dzisiaj nie Rosja jest głównym problemem. Nacjonalizm ukraiński to jest główny problem. Z nim musimy podjąć walkę. Trzeba zmusić Europę, żeby zmusiła Ukrainę do wycofania się ze swoich nacjonalistycznych skłonności i dopiero wtedy ewentualnie wrócimy do wojny z Rosją.
37:52
To jest myślenie oczywiście horrendalne, natomiast ono jest zgodne z logiką, którą zarządził prezes Kaczyński. Więc niech prezes Kaczyński się nie dziwi, że ma takie kłopoty. Inna rzecz, że prezes Kaczyński sobie sam stwarza jeszcze większe kłopoty, o których zaraz powiemy. Bo ja myślałem, że dzisiaj głównym tematem naszym będzie właśnie wypowiedź Czarnka i to próby przywoływania go do porządku. Jak się zabierał komitet polityczny PiSu, to ja byłem przekonany, że głównym tematem będzie właśnie wypowiedź Czarnka i tam Czarnek jakoś, no dialektycznie to tłumaczyć, że powiedział to, czego nie powiedział, albo że go źle zrozumiano.
38:24
Tymczasem się okazało, że już sprawa Czarnka została przykryta znacznie większym kryzysem, gdzie prezes po kilku miesiącach postanowił na nowo reaktywować sprawę Krnąbrnego-Morawieckiego i jego stowarzyszenia, które jednak okazuje się być solą w oku prezesa i można powiedzieć drzazgą w gdzieś tam wbitą PiSowi w stopę i trzeba tą jazzkę usunąć.
38:45
Ale do tego dojdziemy, bo jeszcze chciałbym, wracając do tematu Przemysława Czarnka, chciałbym, żebyśmy zobaczyli tweet Sławomira Mencena, który mówi, i o to chodziło, gdy tyle razy mówiłem, że Czarnek nie nadaje się na premiera. Jak miałby działać rząd, w którym premier podejmuje decyzję, a zaraz po tym okazuje się, że będzie jednak inaczej, bo premier zapomniał spytać o pozwolenie prezesa. Czarnek nie ma żadnej decyzyjności, nie jest samodzielnym politykiem, nie może być premierem, Ustalać to z nim można najwyżej to, czy wino białe, czy czerwone.
39:16
No i to się dokładnie, mamy powtórkę tego, co mieliśmy już kilka miesięcy temu, a mianowicie Męcen i słusznie zwraca uwagę, że w PiS-ie ciągle jeszcze faktycznym szefem jest Kaczyński. I to Kaczyński powinien być kandydatem PiSu na premiera. Bo to wtedy zaawakowało pewną spójność decyzyjną. Natomiast Męcen, który akurat tu ma rację, nie zgadza się na mechanizm, który Kaczyński wypracował w czasie ośmioletnich swoich rządów, gdzie po prostu rządziły jego kukły, czyli najpierw pani Beata Szydło, a później Mateusz Morawiecki, które we wszystkich istotnych sprawach musiały się z prezesem konsultować.
39:53
Na co w Polsce taki premier? No to Męcen ma rację. W tym sensie Czarnek... jest rzeczywiście w istocie rzeczy człowiekiem, który nie jest samodzielny i to jest oczywiste i to każdy sobie zdaje sprawę z tego, kto obserwuje polską politykę. Natomiast Męcen tu nam też mówi coś jeszcze, a mianowicie, że on nie chce tak naprawdę koalicji z PiS-em. To jest kolejna wypowiedź Sławomira Męcena, która de facto się do tego sprowadza.
40:19
Drodzy Państwo, żeby oddzielić dwie sprawy, które dotyczą Prawo i Sprawiedliwości, podzielimy je marszałkiem Sejmu. I przechodzimy do środy. Marszałek Sejmu chyba zaprzeczył sam sobie podczas ostatniej konferencji prasowej Włodzimierz Czarzasty. Skierował pismo do Karola Nawrockiego w sprawie podjęcia działań odnośnie sędziego Trybunału Konstytucyjnego Sławomira Patery. No a sześć sędziego, który tak naprawdę jeszcze nie złożył ślubowania przed prezydentem.
40:48
Prezydent nie tyle odmawia, co nie przyjmuje tego ślubowania.
40:54
Ale złożył przed Sejmem. Posłuchajmy marszałka Sejmu.
40:57
Kierowałem do pana prezydenta 13 lipca 2026 roku Pismo o następującej treści. Zwracam się do pana prezydenta o niezwłoczne podjęcie działań umożliwiających przystąpienie do sprawowania mandatu sędziego Trybunału Konstytucyjnego przez osobę wybraną przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. 11 czerwca 2026 roku.
41:28
Pan powiedział, przed chwilą przytoczył Pan swoje pismo do Pana Prezydenta dotyczące Pana Patyry. Jak rozumiem zgadza się Pan z tym, że sędziowie muszą złożyć ślubowanie w obecności Pana Prezydenta.
41:43
Sędziowie składają sprawozdanie wobec Prezydenta. Przysięgę.
41:53
Jedni składają w obecności prezydenta, inni, jak wynika z praktyki dotychczasowej, bez obecności prezydenta, składają to wobec prezydenta, ślubowanie.
42:14
No to teraz pytanie, skoro można złożyć bez obecności prezydenta, tak jak to zrobiła poprzednia grupa sędziów, to dlaczego tutaj marszałek Sejmu nie zorganizował takiej uroczystości?
42:24
Dokładnie też tego nie rozumiem. Podejrzewam, że dlatego, że profesor Patyra odmówiłby wzięcia w tego typu uroczystości, zdając sobie sprawę, że ona jest wątpliwa prawnie. Ja profesor Patyra jest prawnikiem starej daty, jeszcze próbuję, bo widziałem z nim wywiad, zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. jeszcze próbuje jakoś racjonalnie patrzeć na ten cały chaos, który politycy wywołali, no to odmówił wzięcia w tej uroczystości. W związku z tym marszałek próbując jakoś wywrzeć nacisk na prezydenta wysłał to pismo, co w ogóle jest bez sensu. Panie marszałku, pan już zna Karola Nawrockiego.
42:57
Szkoda.
42:58
Naprawdę. Szkoda papieru. Da spokój z pisaniem do niego. To nic nie da. W związku z tym po prostu marszałek zrobił błąd pisząc ten list do Nawrockiego, bo on oczywiście nie wiem, co podejmie, jaką decyzję podejmie w sprawie sędziego Patryry. Myślę, że tam tęgie głowy na zapleczu z ministrem Boguckim na czele. Myślą, jak tym razem uzasadnić, dlaczego nie zaprzysięże go. A może go jednak zaprzysięże? Nie wiem. Nie wiem, wiem jedno, że trwa, myślę, w Pałacu Prezydenckim gorączkowa narada, co zrobić w momencie, jak za chwilę, czyli jesienią, będzie kolejny jeszcze wybrany sędzia i to będzie ten ósmy po wygaśnięciu kadencji kolejnego starego sędziego.
43:37
I to będzie oznaczało, że z ośmiu sędziów wybranych przez obecny sejm, czyli stanowią matematyczną większość do całej siódemki pod przewodem Bogdana Święczkowskiego. I wtedy będzie trzeba zareagować jakoś na próbę, jak rozumiem, przejęcia Trybunału przez tą ósemkę. która będzie, mówiąc krótko, próbowała realnie przejąć budynek i urząd prezesa Trybunału z rąk Bogdana Święczkowskiego. I myślę, że tam cały czas właśnie w Pałacu Prezydenckim trwają narady, jak to uzasadni przed opinią publiczną, że to wszystko jest nielegalne.
44:11
I w związku z tym elementem tego jest wstrzymywanie się właśnie za przysiężeniem profesora Patry. a profesor Marszałek Sejmu nic z tej sprawy już nie ma w tej chwili do zrobienia poza pilnowaniem wyboru kolejnego sędziego jesienią.
44:27
Drodzy Państwo, no to jeżeli odpoczęliśmy od tematów prawa i sprawiedliwości, to czas do nich wrócić. Wracamy w takim razie. Otóż, bo jesteśmy cały czas przy środzie i w środę Prawo i Sprawiedliwość zdecydowało, że ono już nie lubi stowarzyszeń wewnątrz siebie.
44:44
No i jakby gremium zdecydowało, że wszyscy członkowie stowarzyszeń muszą te stowarzyszenia opuścić. Rafał Bochenek, rzecznik... Do przyszłego czwartku. Do przyszłego czwartku. Jest to bardzo precyzyjnie tam... Tak jest. Członkowie Prawa i Sprawiedliwości są zobowiązani do natychmiastowego wystąpienia. organizacji w terminie siedmiu dni, to jest do czwartku 23 lipca bieżącego roku, do końca dnia i złożenie stosownego oświadczenia o braku przynależności do tych organizacji, do przewodniczącego klubu Prawa i Sprawiedliwości pana Marusza Błaszczaka.
45:16
Wzór oświadczenia zostanie rozesłany do wszystkich posłów i senatorów i europosłów Prawa i Sprawiedliwości. No i dobrze, i co na to Mateusz Morawiecki? Mateusz Morawiecki pisze tak. Mamy unikalną szansę zbudowania Wielkiej Polski, o jakiej marzyły pokolenia. Nie możemy stracić z oczu tego celu. Tonąc w bagnie konfliktów, taki jest i taki pozostanie cel działania Stowarzyszenia Rozwój+.
45:39
Czyli już wiemy, że Mateusz Morawiecki odrzucił ultimatum władz PiSu. Czyli rozumiem, że rozejm, który został zawarty, kruchy skądinąd w kwietniu ubiegłego roku, został teraz przez prezesa Kaczyńskiego zburzony. Nie do końca rozumiem, dlaczego akurat teraz. Tutaj są jakieś pewnie informacje, których ja nie posiadam, które skłoniły prezesa do takiego radykalnego posunięcia.
46:01
Momencie, panie profesorze, to posłuchajmy, jak tłumaczę, to prezes Kaczyński. Może to rozjaśni nam trochę więcej.
46:08
To jest coś, co każdy, kto działa w tej formacji, tak to nazwijmy, musi sobie uświadomić. To jest złamanie tej już najbardziej elementarnej zasady lojalności wobec partii, jeszcze raz muszę użyć tego słowa, w której się jest. Żadna partia tego po prostu nie może tolerować.
46:36
No właśnie, chodzi o lojalność.
46:37
Ale niestety to nie rozjaśnia, dlaczego jeszcze w kwietniu można było tolerować po świetnej kolacji u Adama Bielana, ten Krnąbrdoź-Morawieckiego, a w lipcu już nie można. Podobno chodzi o fundusze, chodzi o... A no właśnie, tak. Pojawiła się informacja, że rzeczywiście... istnienie stowarzyszeń może być przez PKW, Państwową Komisję Wyborczą, wykorzystane do znalezienia jakiegoś pretekstu, że PiS źle gospodaruje środkami finansowymi i w związku z tym, prawda, to byłby sposób na, czy pretekst do zabrania reszty subwencji PiSowi, bo już część subwencji PiSowi z powodu innych błędów tej partii została zabrana.
47:14
Moim zdaniem to jest mocno naciągane tłumaczenie, dlatego, że to jest tak, że...
47:23
stowarzyszenia nie miały charakteru stricte politycznego i przepisy nie zabraniają członkom partii politycznych przy należności do innych stowarzyszeń. To jest moim zdaniem pretekst. W rzeczywistości są jakieś inne powody, których ja nie potrafię niestety wyartykułować, bo one są zapewne gdzieś tam w głowie prezesa Kaczyńskiego, które sprawiły, że postanowił przyspieszyć rozgrywkę którą ja się spodziewałem, że nastąpi wiosną przyszłego roku. Dlatego, że ja od dłuższego czasu nie miałem wątpliwości, że pęknięcie w PiSie już jest nienaprawialne, tylko sędziłem, że prezes będzie próbował przeczekać Morawieckiego do wiosny przyszłego roku i dopiero na etapie już kończenia prac nad listami wszyscy ludzie Morawieckiego zostaną usunięci.
48:07
Być może, za chwilę zresztą dowiemy się, bo to zobaczymy jaki będzie ciąg dalszy tego, ilu realnie polityków PiSu, czyli posłów i senatorów pójdzie za Morawieckim. Być może przez te miesiące od kwietnia prezesowi udało się część przeciągnąć na swoją stronę i uznał, że o ile wtedy jeszcze w kwietniu to było powiedzmy 50 czy ponad 50, a teraz jest ich powiedzmy 20 kilku, tych 20 kilku może poświęcić. I teraz zobaczymy, co się wydarzy w czwartek, to znaczy jaki będzie wyrok oficjalny prezesa, czy oni zostaną wykluczeni, czy oni zostaną zawieszeni.
48:43
Bo jeżeli oni zostaną zawieszeni, mówię o Morawieckim i jego zwolennikach, to znaczy, że prezes znowu zawrze kolejny rozejm i będą oni w stanie zawieszenia na czas bliżej nieokreślony, czyli zdomyśle możecie do nas wrócić, ale muszę się ukorzyć.
48:59
Natomiast jeżeli zostaną wykluczeni, to najprawdopodobniej będziemy mieli do czynienia już z ostatecznym rozstaniem, zwłaszcza jeśli prezes to opatrzy swoim osobistym komentarzem, który ja już od dawna mniej więcej myślę, że ma ułożony, a mianowicie prezes z kamienną twarzą powie, że mieliśmy wroga wewnętrznego w partii i przez lata nie wiedzieliśmy, że on tak... zakłamany, tak pod nami rył i ten Mateusz Morawiecki teraz obchazał swoje oblicze i won, prawda, agencie Tuska wracaj do swojego szefa. Jeżeli prezes Kaczyński obdarzy Morawieckiego tego typu klątwą, no to oczywiście tu już żadnego dalszego porozumienia nie będzie.
49:37
Natomiast nie jest wykluczone, że prezes jednak się przed tym powstrzyma, przynajmniej na razie. I wtedy będziemy mieli taką sytuację niejasną jeszcze przez wiele tygodni czy miesięcy. Natomiast kluczem do dalszego będą wtedy biegu wydarzeń sondaże, bo już się wcześniej, kiedy zaczął się ten konflikt, pojawiły takie pierwsze sondaże, na ile mogłaby liczyć partia Morawieckiego. No i teraz myślę, że po tym, co się wydarzy w przyszłym tygodniu, pojawią się kolejne i zobaczymy, ile ma PiS bez Morawieckiego, ile ma ta... hipotetyczna partia Stowarzyszenie Rozwój Plus, która nie jest partią, bo to będzie bardzo ciekawe.
50:10
W moim przekonaniu natomiast na dłuższą metę po tym, co się wydarzyło, nie bardzo sobie wyobrażam, że na dłużej, czyli na przykład po wyborach przyszłorocznych, Morawiecki może być dalej w jednej formacji politycznej z Kaczyńskim, Czartkiem i tak dalej. To po prostu raz można było taką operację rozwodową i separację przeprowadzić, natomiast teraz to się zamienia w jakąś groteskę i nie wyobrażam sobie, że tutaj to się uda posklejać na Natomiast pozostaje pytanie, w jaki sposób się ten rozwód dokona. Czy właśnie sposób bardzo krótki i gwałtowny, czy to jeszcze chwilę potrwa tak gnijąc w konwulsjach różnych takich pseudo-uprzejmości, nawoływań do zgody i ostatecznie się rozsypie wiosną przyszłego roku, kiedy trzeba będzie ustalać już konkretne listy kandydatów w wyborach do Sejmu i Senatu.
50:53
A może prezes po prostu zdaje sobie sprawę z tego, że wybory nie będą jesienią, tylko mogą być na przykład wiosną, bo w koalicji trzeszczy, o czym dzisiaj jeszcze będziemy rozmawiali. Drodzy Państwo, jeszcze taki smaczek, jeżeli chodzi o te stowarzyszenia. Jacek Sasin napisał na Twitterze tak. Zgodnie z decyzją pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego i kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości zakończyliśmy działanie stowarzyszenia Po pierwsze Polska.
51:19
Ja mam tylko do Jacka Sasina jedno pytanie. Panie pośle, niech pan uchyli rąbka tajemnicy. Co to stowarzyszenie zrobiło? Cokolwiek. Jeden przykład przez te kilka miesięcy swojej działalności. Ja mam przekonanie jedno, że to stowarzyszenie zostało powołane wyłącznie na polecenie prezesa Kaczyńskiego jako przeciwwaga dla stowarzyszenia Morawieckiego. Żeby nie było, że my nie mamy, bo my też mamy. I to mają być te legendarne dwa płuca, żeby prezes mógł jakoś wytłumaczyć, jaki sens ma istnienie Stowarzyszenia Morawieckiego. On to powiedział, że jest też drugie i to są takie dwa płuca PiSu.
51:51
Zresztą cytując tym Jacka Kurskiego z czasów rozłamu, którego dokonał Kurski z Ziobrą jeszcze w 2011 roku, bo to wtedy Kurski powiedział, że to będzie drugie płuco polskiej prawicy, ta partia Solidarna Polska, którą wtedy stworzyli. Jak wiemy, Płucko się słabo rozwinęło i ostatecznie zanikło.
52:09
Z tego, co przyszło też niendziennikarze, to Stowarzyszenie Jacka Sasina nie zostało formalnie zarejestrowane. No dobrze, to zostajemy w takim razie w tematach około Prawo i Sprawiedliwościowych, dlatego że PiS powołał Prawicowy Pakt Senacki. Na razie tylko z jednym mieszowym ugrupowaniem, ale jednak jakiś zalążek tego, Jest. Prawo i Sprawiedliwość porozumiało się z bezpartyjnymi samorządowcami.
52:38
Porozumieliśmy się z panem Wochem, z panem prezesem Wochem w tej sprawie, że będziemy tu współdziałać w celu wspólnego wystąpienia wojennego.
52:55
formacji prawicowych w Senacie. Na pewno musimy się zjednoczyć po to po prostu, żeby Senat przestał być miejscem, gdzie dominuje Lewica i Lewicowi Liberałowie.
53:14
I od razu odpowiedź Sławomira Mencena. Żeby powstał prawicowy pakt senacki muszą być spełnione dwa warunki. Po pierwsze patronat prezydenta Nawrockiego. Po drugie trzy liczące się partie na pokładzie. Pakt Kaczyński-Woch to kabaret, a nie pakt senacki. Jedyną osobą, która to blokuje jest Jarosław Kaczyński. Jeżeli Tusk weźmie znowu senat, winny będzie Kaczyński, nikt inny. I jeszcze tylko dodam, że Sławomir Męcen trzy godziny po tym twicie opublikował kolejny. Muszę zaktualizować warunki, bo sytuacja jest dynamiczna. Po przykryciu batorzenia Czarnka paktem z Wochem Kaczyński przykrywa kabaret z Wochem rozpadem PiSu.
53:49
Więc punkt drugi zmieniamy. Cztery liczące się partie na pokładzie.
53:53
No tak, oczywiście to jest kolejna szpilka Mencena pod adresem prezesa Kaczyńskiego, która jasno pokazuje, że ci panowie raczej w jednym rządzie się nie znajdą, bo już za dużo było tych ciosków. A w jednym pakcie senackim? A w jednym pakcie senackim jeszcze mogą, bo rzeczywiście, o ile prezes Kaczyński do tego dopuści, bo Mencen zdiagnozował to, o czym ja od dawna mówiłem, że Karol Nawrocki będzie dążył do zbudowania paktu senackiego. Mencen, jak widać, jest tym zainteresowany, a nie jest tym zainteresowany prezes Kaczyński. Dlaczego? Bo to by uczyniło... z Karola Nawrockiego, tego właśnie patrona całej prawicy, a Kaczyński nie chce, żeby Nawrocki był tak potężny.
54:29
I to mamy wstęp do przyszłego konfliktu między panami. Oczywiście dopóki rządzi Donald Tusk, to ta sprawa jest gdzieś tam bardzo na marginesie, ale jednak ona już zalążek mamy tego. I teraz powiem tak, oczywiście porozumienie z Markiem Wochem było obśmiane przez wielu, no bo rzeczywiście siła bezpartyjnych samorządowców nie jest duża, a Marka Wocha indywidualnie pokazana w ostatnich wyborach prezydenckich jest żenująco niska. Natomiast Woch ma jedną zaletę. A mianowicie taki uścisk dłoni możemy też zobaczyć na zdjęciu i wspólnej wystąpieniu Marka Wocha z Grzegorzem Braunem.
55:05
I myślę, że to też będziemy mogli pokazać naszym widzom. I w związku z tym...
55:11
To jest właśnie początek budowania koalicji między PiS-em a Koroną przy całym zaprzeczaniu, że my nigdy z Brauną nie będziemy rozmawiać, ale z Wochem już tak. Do czego zmierzam? Mianowicie koalicja będzie budowana w ten oto sposób, że Braun nie będzie formalnie uczestnikiem, ale ludzie Brauna już owszem. I to jest pierwszy taki mały pomost między Braunem a Kaczyńskim. To nie jest przypadek, dlatego, że co ich spaja, chęć odsunięcia od władzy Donalda Tuska. To jest coś, co łączy Brauna i Kaczyńskiego i to jest ważniejsze niż cała reszta.
55:43
To nie mam co do tego cienia wątpliwości. Od dziś się oni się będą krygować, no bo też Braun nie będzie się mógł, bo też jego zwolennicy Kaczyńskiego nie lubią, prawda, za rzekomy reżim sanitarny w czasach pandemii i tak dalej. Oni nam jest cała galeria zarzutów. Natomiast to, co ich łączy, to co wyraźnie powiedział już wielokrotnie zresztą Grzegorz Braun, On musi mieć władzę wykonawczą, on wtedy wszystko wyjaśni, prawda, i te kwestie instalacji amerykańskich i innych, prawda, nieszczęść, które spadły na Polskę. I prezes Kaczyński, kompletnie już zaślepiony swoją wrogością wobec Tuska i chęcią go odsunięcia do władzy, taki pakt senacki być może w końcu zaakceptuje, ale to pod jego patronatem, jego Jarosława Kaczyńskiego, a nie prezydenta Nawrockiego.
56:25
I w efekcie czego może nie być żadnego paktu senackiego, albo mogą być dwa pakty senackie prawicy, co de facto oznaczałoby, że nie będzie żadnego jednego, bo ten pakt ma sens tylko wtedy, jeżeli porozumią się wszystkie, rzeczywiście o Tummencen ma rację, podmioty prawicowe, czyli PiS, obie konfederacje, bezpartyjni samorządowcy i być może przyszła partia Morawieckiego. Bez tego pakt senacki nie ma sensu, bo przypominam raz jeszcze, w senacie są okręgi jednomandatowe. Czyli zwycięzca bierze wszystko.
56:56
Czyli jeżeli mamy więcej niż dwóch kandydatów, to w praktyce inaczej. W systemie jednomandatowym realnie albo zwycięża dzisiaj kandydat obecnej koalicji rządowej albo prawicy. Tutaj nie ma dzielenia mandatów dla jeszcze kogoś. I w związku z tym pakt senacki na centrolewicy już dwa razy dał jej większość w senacie. I dlatego albo będzie pakt dla całej prawicy, albo ten pakt nie ma żadnego sensu.
57:24
Dobra, idziemy dalej. Króciutko, jeżeli mogę jeszcze prosić przy środzie o komentarz do decyzji Międzynarodowej Federacji Piłki Ręcznej. Drodzy Państwo, to jest bardzo ważne. Międzynarodowa Federacja Piłki Ręcznej zezwoliła reprezentacjom Rosji i Bałorusi udział w międzynarodowych zawodach. Taki zakaz obowiązywał od 4 marca 2022 roku. Czyli co? Już wracamy do business as usual.
57:46
To jest ciąg dalszy tego, co przejął, to jest jeszcze ważniejsze, Komitet Olimpijski, gdzie dopuszczono też do przyszłych Olimpiad reprezentację Rosji. To jest proces bardzo groźny z naszego punktu widzenia, bo widać jak Rosja zaczyna odzyskiwać na arenie międzynarodowej utracone pozycje. I tylko to odnotowuję w kontekście tych wszystkich naszych wielkich tutaj krucjat, przeciwko Ukrainie, tym wszystkim, którzy uważają, że to jest dzisiaj sprawa najważniejsza. Otóż najważniejszą sprawą dla Polski jest powstrzymanie powrotu Rosji na międzynarodowe salony.
58:19
I to jest fundamentalnie ważna sprawa z punktu widzenia polskiej racji stanu. I dlatego będziemy odnotować tego typu niepokojące procesy. No niestety Polska nie jest tutaj w stanie tego zablokować.
58:28
Też czuję, że w kolejce już czeka FIFA. UEFA i tak dalej i tak dalej. No dobrze, przechodzimy do czwartku. Drodzy Państwo, w czwartek zdominowały nas informacje o zmianie rządu na Ukrainie, które wywołały chyba wewnętrzny kryzys, dlatego że na ulicę Kijewa wyszło tysiące osób. To się nie zdarza zbyt często i szczególnie w kraju, który jest stroną w wojnie. W czwartek Rada Najwyższej Ukrainy powołała Siergija Koreckiego na stanowisko premiera. Natomiast oburzenie ludzi zostało spowodowane tym, że za stanowiska ministra obrony zwolniono Michałia Fedorowa.
59:05
I to właśnie spowodowało ogromne oburzenie. To jest już któryś chyba minister obrony podczas działań wojennych, który został już wymieniony na Ukrainie.
59:11
Widać wyraźnie, że prezydent Zeleński zaczyna coraz bardziej nerwowe ruchy wykonywać. Nie do końca rozumiem logikę tego. Natomiast jedno jest pewne, celem jest utrzymanie się przy władzy. I powiem tak, nie leży w interesie Polski utrzymanie się przy władzy prezydenta Zeleńskiego, choć jest jasne, że wybory będą dopiero jak dojdzie do rozejmu. Natomiast prezydent Zełyński już pokazał stronie polskiej, co o niej sądzi. I tak jak mówię, jestem zwolennikiem dobrych relacji z Ukrainą.
59:41
Uważam, że dla interesu długofalowego relacji polsko-ukraińskiej byłoby lepiej, żeby w miejsce prezydenta Zełyńskiego przyszedł ktoś inny. Ale będzie to możliwe dopiero wtedy, jeśli na Ukrainie dojdzie do rozejmu.
59:52
Może te nerwowe ruchy to jest właśnie zwiastem tego, że już jest blisko rozejmu i wybory coraz bliżej.
59:56
Być może, ale póki nie ma rozejmu, już tyle razy byliśmy blisko i później ten rozejm się oddalał, że dopóki go nie będzie, nie będzie wyborów. Załoński rządzi Ukrainą w taki sposób jak rządzi i tyle. I te protesty niczego tu nie zmienia.
60:11
No i dobrze, drodzy Państwo, piątek, a w piątek otrzymaliśmy kolejne weto Karola Nawrockiego. Tym razem weto ustawy o statusie osoby najbliższej. Jak tłumacza to prezydent? Proszę posłuchajmy.
60:24
Podkreślałem za każdym razem, że gdy rozwiązania realnie pomogą osobom w statusie osoby najbliższej na formalne administracyjne funkcjonowanie, a nie będą niosły za sobą ideologicznej presji czy próby podważania wyjątkowego statusu małżeństwa, to taką ustawę podpiszę. Niestety to, co do mnie trafiło, to nie są wyłącznie techniczne sprawy, które pomagają ludziom w dostępie do informacji medycznej, reprezentowaniu bliskiej osoby czy załatwianiu spraw w urzędzie.
60:58
Te projekty tworzą w istocie nową, sformalizowaną instytucję prawa rodzinnego wyposażoną w szeroki katalog uprawnień zbliżonych do uprawnień małżeńskich.
61:14
Jest już komentarz premiera. Donald Tusk napisał, prezydenckie weto to wyraz pogardy wobec ludzi i ich prawa do szczęścia i normalnego życia. Ale pytanie brzmi, czy można się było tego spodziewać? Bo na przykład te PSL-owcy mówili, ale PSL-owcy byli pełni nadziei, że chyba może prezydent podpisze.
61:31
Nie wiem, czy byli szczerzy, kiedy wyrażali te nadzieje, czy byli naiwni, tak czy owak. Jasno było dla mnie oczywiste, że Karol Nawrocki, który jest przede wszystkim o skrajnych poglądach, nigdy tego typu przepisów nie zaakceptuje. To było proste. Ja jedyne, co... Można by mieć nadzieję, mówię to do tych ponad dwóch milionów osób, które były i są tą sprawą zainteresowane, że cała szansa w najbliższym czasie polega na tym, że Nawrocki przedstawi swój własny projekt w tej sprawie, cokolwiek ułatwiający tym ludziom.
62:03
I Sejm wskutek jakiegoś niezwykłego splotu pożytywnych okoliczności zechce to uchwalić, a Nawrocki to wtedy podpisze. I te osoby będą miały choćby minimalne ułatwienia. Bez tego do czasu zmiany gospodarza Pałacu Prezydenckiego nie będzie jakichkolwiek zmian regulujących kwestię osób tej samej płci w Polsce. To jest jasne, dlatego że Nawrocki ma takie poglądy i tego nie zmieni. I tego nie zmieni. I to było jasne od początku. Nie powiem, że on to ukrywa, bo on nawet tego specjalnie nie ukrywał w kampanii.
62:34
Dlatego między innymi byłem przeciwnikiem tej kandydatury. Ponieważ jest to człowiek o skrajnych poglądach, a prezydentem Rzeczypospolitej nie powinien być człowiek o skrajnych poglądach. Czy to prawicowych, czy lewicowych. Tylko człowiek o poglądach umiarkowanych, uwzględniających rację różnych stron. Bo to w takich sprawach właśnie wychodzi. Natomiast w przypadku Nawrockiego po prostu jego skrajnie prawicowe poglądy przesądzają o tej sprawie. Koniec kropka. Nie będzie żadnych tego typu przepisów w Polsce. Co więcej spodziewam się zaostrzania, jeśli prawica przejmie władzę.
63:04
Jeżeli tutaj kropkę stawiamy, to przejdźmy w takim razie do ostatniego tematu dzisiejszego. Pan Mateusz Szpytma został wybrany na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Drodzy Państwo, to jest informacja, która może mieć dość duża konsekwencja, jeżeli chodzi o naszą scenę polityczną. Dokładnie tak.
63:18
To jest to, o czym mówiłem tu wiele tygodni temu, a mianowicie wydarzyło się coś bardzo znaczącego. Nie w sensie, że IPN jest taki ważny, on jest istotny, ale w sensie jak ułożyły się głosy. Bo ta kandydatura była już... kilkakrotnie miała być przedmiotem obrad Sejmu. Dzisiaj nastąpiło głosowanie, widzimy tego wyniki. I przez wiele tygodni PSL zabiegał, żeby Koalicja Obywatelska poparła kandydaturę Szpytmy, co jak widzimy nie nastąpiło. W efekcie czego Mateusz Szpytma został wybrany na prezesa IPN-u w Sejmie, uwaga, głosami Prawa i Sprawiedliwości, PSL-u, Konfederacji i Polski 2050.
63:55
Tyle tylko, że on tym prezesem, uwaga, nie zostanie najprawdopodobniej, dlatego że Zgodnie z ustawą prezesa wybiera Sejm za zgodą Senatu. A w Senacie PSL nie ma z pisem tej większości, żeby tę decyzję Sejmu zatwierdzić. I najprawdopodobniej pan prezes Szpytma jednak nie będzie prezesem, bo w Senacie tej zgody nie będzie. No chyba, żeby koalicja obywatelska zmieniła tam zdanie. Ale dlaczego miałaby to zmieniać, skoro w Sejmie głosowała przeciw? Byłby to problem. Czyli inaczej mówiąc, koalicjanci się nie dogadali. Teraz to jest ewidentny kryzys koalicejny.
64:26
Pytanie jak głęboki. To będzie zależało od tego, jak nam to będą teraz wyjaśniać przywódcy PSL-u i przywódcy Koalicji Obywatelskiej to swoje odmienne głosowanie w tej sprawie.
64:36
A jeżeli dodamy do tego coraz bardziej, coraz ostrzejsze narracje, chociażby ze strony pani Pełczyńskiej-Nałęcz, to być może prezes przeczuwa, że wybory mogą się odbyć na wiosnę.
64:47
A więc właśnie, bo to jest pytanie o najważniejsze głosowanie, jakie zostało temu Sejmowi jeszcze do końca jego kadencji, to jest głosowanie budżetu na rok 27. Bo to jest ten jeden, jedyny moment, kiedy Karol Nawrocki będzie mógł wkroczyć i skrócić kadencję Sejmu. Jeśli budżet nie zostanie uchwalony na 27 rok, Oczywiście ja nie podejrzewam PSL-u, że on do tego przyłoży rękę, a jeszcze do Polski 2050 pani Połczyńskiej na łącz nie jestem pewny. Natomiast jedno jest pewne, to jest wyraźny wstrząs dla spójności koalicji, to, że się nie potrafiła dogadać w sprawie kandydata na prezesa IPN-u.
65:18
Więc zobaczymy, co będzie dalej. Ja uważam, że tu wszystko zależy od tego, co odpadnie z ust właśnie polityków PSL-u i Koalicji Obywatelskiej w najbliższych godzinach i dniach, bo z całą pewnością po wielu, wielu tygodniach żadna ze stron nie była skłonna ustąpić, kompromisu nie osiągnięto.
65:33
Drodzy Państwo, tutaj kończymy. Bardzo Państwu dziękujemy za to, że dotrwaliście do tego momentu. Panie profesorze, dziękuję.
65:40
Dziękuję bardzo. Ja niezmiennie oczywiście polecam także kanał Dudego Historii. Tam w przyszłym tygodniu będzie premiera mojej debaty z Olafem Lubaszenką na temat kultury w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Myślę, że to będzie bardzo ciekawe.
65:52
To będzie bardzo ciekawe. To już sobie ostrze zęby na to. Profesor Antoni Dudek podsumował cały tydzień. Bardzo dziękuję. Państwu również dziękuję. I jeszcze raz na sam koniec apel o motywujące kciuki w górę, o komentarze i o subskrypcję. Widzimy się za tydzień. Kłaniam się nisko. Do widzenia.
66:16
Dziękujemy za wysłuchanie podcastu. Cieszymy się, że doceniasz naszą pracę. Jeśli szukasz więcej wartościowych treści, zapraszamy do słuchania podcastu z reportażami Polska na Ucho.
66:27
Nazywam się Michał Poklenkowski, jestem współautorem oraz gospodarzem podcastu z reportażami z cyklu Polska na Ucho. Nasz reporter Grzegorz Mnich przygotował materiał, którego bohaterem będzie Andrzej Poczobut, dziennikarz, aktywny działacz Związku Polaków na Białorusi, niedawno uwolniony z łagru. Z tej edycji Polski na Ucho dowiecie się dla kogo i dlaczego jest bohaterem i z jakiego powodu województwa. Wbrew zaleceniom we wrześniu chce wrócić na Białoruś. Dlaczego mając za sobą piekło, znów postanowił zaryzykować i stawia wszystko na jedną kartę.
66:56
Nie przegapcie najnowszej edycji naszego podcastu.
67:18
Link znajdziesz w opisie tego odcinka.